Elektroniczne L4 już od 2015 roku

Od 2015 roku obowiązywać będą elektroniczne zwolnienia. Lekarz wypisane na komputerze L4 wysyłać będzie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, oraz do pracodawcy chorego. Pod warunkiem, że posiada on i obsługuje profil informacyjny. Okres przejściowy, gdzie honorowane będą także tradycyjne, papierowe druki to 3 lata. 

Wyobraźcie sobie świat, gdzie chory pracownik nie musi martwić się wymiętolonym i brzydko wypisanym druczkiem „L4″. Nie musi niepokoić się, czy pracodawca go rozczyta, czy go nie zgubi, a jeśli go zgubi to jak długo będziemy musieli czekać w kolejkach na następny tego rodzaju druczek i czy Zakład Ubezpieczeń Społecznych otrzyma nasze zaświadczenie o chorobie. Ten świat moi kochani czytelnicy właśnie nadchodzi. :)

Od 2015 roku lekarz sam, zamiast wypisywać druczek, będzie przesyłał informację do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz naszego pracodawcy drogą elektroniczną, co będzie tzw. e-zwolnieniem. W jaki sposób będzie się to odbywać? Lekarz, do którego udamy się w czasie choroby, po badaniu wypisze na komputerze nasze zwolnienie i dostarczy je do naszego pracodawcy poprzez Elektroniczną Skrzynkę Podawczą ZUS. Oczywiście, jeśli zażyczymy sobie również otrzymać papierowy odpowiednik (np. w przypadku gdy nasz pracodawca nie posiada jeszcze tzw. profilu informacyjnego), to lekarz będzie zobowiązany takowy nam wystawić i odpowiednio potwierdzić go pieczątką i podpisem.

Jak widać NFZ stara się powoli przechodzić na „cyfrową stronę mocy”, bo już niedługo pojawić się mają np. e-recepty. Tym razem dzięki e-zwolnieniom zyskają nie tylko chorzy pracownicy, ale także Zakład Ubezpieczeń Społecznych i sami pracodawcy. Oczywiście pod warunkiem, że korzystają z odpowiednich profili informacyjnych. Zmiany pozwolą zwiększyć efektywność obsługi zaświadczeń lekarskich, a sami lekarze zdecydowanie krócej takowe będą wystawiać. Niestety, nie we wszystkich gabinetach znaleźć możemy drukarki, czy komputery. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i wsiach. Dlatego też według mnie implementacja tychże zmian będzie z trwać. Chory pracownik od 2015 roku nie będzie musiał się martwić i pamiętać o papierowym druczku. Pozostanie mu tylko dbanie o szybki powrót do zdrowia. Swoją drogą, gdy pojawią się także e-recepty, to już wszystkie druczki, którymi martwić się musiał chory odejdą w niepamięć. Wszystko będzie dziać się elektronicznie. Można by rzec, nic tylko chorować :)

Warto także wspomnieć, że dzięki wprowadzanym zmianom, zyska także Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Dlaczego? Tak samo jak Zintegrowany Informator Pacjenta pozwolił na eliminacje nadużyć w NFZ, tak e-zwolnienia pozwolą wytropić i zlikwidować nadużycia w relacjach pacjent – lekarz -pracodawca. Obecnie, gdy wystawione zostało krótkookresowe zwolnienie lekarskie, kontrola przez ZUS praktycznie nie była możliwa. Zanim papierowe zwolnienie trafiło do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, mijał już okres, na który zostało wystawione. Dzięki e-zwolnieniom wszelkie nadużycia znikną. Także dzięki temu ZUS, a tym samym Państwo zaoszczędzi, tylko w przyszłym roku ok 212 mln zł. Samo drukowanie druczków ze zwolnieniami, kosztowało nas rocznie 1,3 mln zł. Dlatego właśnie warto implementować rozwiązania cyfrowe.

Cieszę się, że kilka spraw dotyczących zdrowia można już załatwić drogą elektroniczną. Warto także wspomnieć o kontroli samych lekarzy przez obywateli. Przykładem może być eWUŚ, który usprawnił prace służby zdrowia. (Więcej o nim Tutaj) lub ZIP, który umożliwił weryfikacje przypisanych nam świadczeń (Więcej Tutaj). Sporo ciekawych projektów nadal jest realizowanych np. portal ezdrowie.gov.pl, który tak naprawdę ma scalić całą elektroniczną służbę zdrowia w całość. To tam, w teorii, każdy obywatel będzie mógł przeglądać swoje zwolnienia lekarskie, czy e-recepty, i to tam znajdować się będą wszystkie zebrane o nas dane medyczne, z których korzystać będą mogli (za naszą zgodą) opiekujący się nami lekarze.

Mam tylko nadzieję, że nie powstanie zupełnie nowy portal do wystawiania e-zwolnień przez lekarzy. Po co mnożyć byty? Właśnie powstaje portal ezdrowie.gov.pl. Niech lekarze również będą mieli tam konta i niech tam wystawiają e-recepty, czy e-zwolnienia. Wykorzystajmy to co mamy. Nie mnóżmy bytów. Wg mnie trochę było tak w przypadku projektu ezdrowie i istniejącego już ZIP. Funkcjonalność tych projektów jest teoretycznie bardzo podobna, tylko ezdrowie jest trochę bardziej rozbudowane. Twórzmy cyfrową Polskę, powoli i bez przypadkowych bubli.

Na koniec warto wspomnieć, że tradycyjne, papierowe zwolnienia będą jeszcze honorowane przez najbliższe 3 lata. Tyle będzie trwał okres przejściowy, tyle czasu Państwo dało lekarzom na „przestawienie się”. Wraz z rozpoczęciem 2018 roku honorowane będą już tylko i wyłącznie zwolnienia lekarskie.

Więcej informacji na temat samego projektu znajdziecie Tutaj

FacebookTwitterGoogle+WykopEmailPinterestTumblrLinkedInPodziel się

4 thoughts on “Elektroniczne L4 już od 2015 roku

  1. Do projektu e-zwolnienie nie będzie potrzebny nowy portal. Ten system będzie działać w ramach już istniejącej Platformy Usług Elektronicznych ZUS.

  2. „Dzięki e-zwolnieniom wszelkie nadużycia znikną. Także dzięki temu ZUS, a tym samym Państwo zaoszczędzi, tylko w przyszłym roku ok 212 mln zł. Samo drukowanie druczków ze zwolnieniami, kosztowało nas rocznie 1,3 mln zł. Dlatego właśnie warto implementować rozwiązania cyfrowe.” A cóż to za bzdury??? Może i „państwo” przyoszczędzi, ale KTOŚ za to zapłaci! Za kompy, Internet, programy, obsługę itp.! I CZAS lekarza, który zamiast skupić się na leczeniu, bawi się kompem! Żeby powstał zator, wystarczy, że padnie net, serwer itp.! A osobiście mam w dalekim poważaniu zip-a, i jak sądzę większość CHORYCH także! Nie rozumiem, jakim cudem mają zniknąć nadużycia!

  3. Nadużycia mają szanse zniknąć, co tłumacze w materiale. Większa kontrola ZUS wpłynie na liczbę nadużyć, zwłaszcza w zwolnieniach krótkookresowych. ZIP również wpłynął na przejrzystość pracy NFZ o czym pisałem tutaj: http://www.u24.pl/zip-przydaje-sie/ Dane dotyczące projektu oraz szacunki co do kosztów jego powstania wziąłem z potwierdzonego źródła: http://www.premier.gov.pl/. Pełny link znajduje się na dole tego artykułu.
    Jeśli chodzi o „czas” nie uważam by była tragedia w tym zakresie. Jasne, część lekarzy nie ma umiejętności cyfrowych i w tym przypadku może być kłopot z implementacją elektronicznego L4. Niemniej, czas poświęcony na wypisanie cyfrowego L4 paradoksalnie może być krótszy (wpisanie kilka danych pacjenta w gotowy kreator i kliknięcie „enter”) niż wypisanie go ręcznie. Myślę, że (przy założeniu włączonego przez cały dyżur systemu) pacjent nie ucierpi. eWUŚ – system wykorzystywany przy rejestracji pacjentów – także mógł zwolnić prace, ale nie zrobił tego. Przynajmniej nic o tym nie słyszałem :)
    Pozdrawiamy,
    Zespół U24.pl

  4. Doskonale opisany temat. Ciekawi mnie więcej informacji na ten temat. Pozdrawiam autora.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.