A Ty jesteś w stanie wytrzymać dzień bez Internetu?

Jak się czujecie, gdy długo nie ma Was w sieci? Czujecie… że coś Wam umyka? Zamiast jeść danie i cieszyć się jego smakiem robicie mu fotki, by wrzucić je do sieci? Słyszeliście kiedyś o FOMO? Dziś… Zachęcamy Was do „odcięcia”. Jak to zrobić? Przeczytajcie!

Zastanawialiście się kiedyś ile czasu każdy z Was spędza w sieci dziennie? Gdy dodacie do siebie czas tych wszystkich zerknięć na tablicę Fejsa, odczytywania mejli, gadania na komunikatorach, szukania nowych ubrań, czy oglądania filmów i seriali? Nawigacje, aplikacje do nauki języków, słuchania muzyki…. załatwianie spraw administracyjnych kanałem elektronicznym. Praktycznie wszystko teraz dzieje się online. Praktycznie każdej chwili każdego dnia robimy coś online.

A gdyby tak to wszystko wyłączyć? Gdyby na jeden dzień (lub dla odważnych więcej) odciąć się kompletnie od wszystkiego co związane jest z internetem? Czy bylibyście w stanie go wytrzymać? Dałby Wam ukojenie, czy może wręcz doprowadził Was do furii? Chcielibyście to sprawdzić? Paradoks. Na codzień na stronie U24.pl zachęcam Was, by być online i korzystać z sieci. Dziś jednak robię coś kompletnie odwrotnego!

Słyszeliście kiedyś o FOMO (Fear of missing out)? To zjawisko strachu przed pominięciem czegoś ważnego. Wielu naukowców twierdzi, iż jest to choroba cywilizacyjna. Jak czytamy na stronie Ministerstwa Cyfryzacji: „Nerwowe reakcje na brak dostępu do Internetu, notoryczne zerkanie i odświeżanie mediów społecznościowych, maila, newsów, potrzeba szybkiego odpisania na wiadomość – to mogą być objawy FOMO”.

Jeśli zamiast cieszyć się wspólnym posiłkiem z rodziną, myślicie jaki filtr dodać do zdjęcia swojego talerza, albo zapominacie się dobrze bawić w klubie ponieważ chcecie najpierw wrzucić odpowiednią lokalizację do swojego statusu na Fejsie…. oznacza to, że jesteście „Fomersami”. Grozi to nie tylko najmłodszym, ale i starszym. Każdego dnia młodzież w Polsce średnio spędza 4,5 godziny w sieci. Co 10 młody Polak deklaruje, że w sieci jest 8 godzin i więcej. To znak by zacząć się tym tematem interesować.

Pewnie, nie chce tutaj pisać jak sieć i świat wirtualny jest zły… bo to nie prawda. Internet zapewnia naukę, informacje, kontakty, zakupy, rozrywkę… Ze wszystkiego jednak trzeba korzystać w umiarze. Czy Wy tak robicie?

Osobiście mnie również problem FOMO dotyczy. Postęp technologiczny jaki dzieje się na naszych oczach bardzo utrudnia „odcięcie” się od bodźców zewnętrznych. Moja praca wymaga ode mnie bycia online. Wymaga kontrolowania aktualności i bycia na bieżąco. Może właśnie dlatego od kilku lat uznaję za błogosławieństwo momenty, gdy właśnie mogę zostawić komputer i komórkę i po prostu być. Zauważyć świat. Pożyć! I choć czuję czasem niepokoje, potrzebę zerknięcia do internetu, to staram się tego nie robić. Wówczas człowiek jest w stanie naprawdę odpocząć i skupić się na tym co ważne! Będąc w Australii cieszyłem się, gdy kończyłem dzień w miejscu gdzie nie było zasięgu sieci komórkowej. Dzięki temu nie kusiło mnie by wrzucić najnowsze fotki z wyprawy na moje media społecznościowe, ale byłem poniekąd „zmuszony” by żyć rzeczywistością… analogową.

Was również zachęcam do odcinania się! Sprawdźcie jakie to dla Was trudne!

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat FOMO, jak je identyfikować i jak sobie z nim radzić…zajrzyjcie Tutaj!

Póki co zamykam komputer i idę poczytać książkę… tę klasyczną 🙂

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.