e-Administracja w Polsce na tle Unii Europejskiej – Raport DELAB

Małą tradycją U24.pl stało się przygotowywanie drobnych analiz i streszczeń raportów przygotowywanych przez Państwo lub inne podmioty. Tym razem przyjrzymy się dokumentowi przygotowanemu przez Digital Economy Lab UW. Autorami raportu „e-Administracja w Polsce na tle Unii Europejskiej” są dr hab. Katarzyna Śledziewska i Damian Zięba.

Na początku twórcy poruszają temat wykorzystania e-administracji przez polskich obywateli. Dane Eurostatu pokazują, że w latach 2013-2015 obywatele Polski zdecydowanie rzadziej korzystali z e-administracji niż mieszkańcy pozostałych krajów wspólnoty. Polska ma zaledwie 25 miejsce w rankingu jeśli chodzi o zaawansowanie interakcji cyfrowej obywateli z instytutami publicznymi z wynikiem 31%. Pierwsze miejsce w badaniu miała Dania (92%), dalej Estonia (86%) i Finlandia (85%). Eurostat zbadał również cel kontaktowania się mieszkańców poszczególnych krajów z instytucjami publicznymi. Co ciekawe mieszkańcy tzw. EU15 w 55% zgłaszali się do instytucji publicznych w celu uzyskania informacji (Polacy robili to w 22%) oraz składali wypełnione wnioski online w 42% (Polacy w 19%). Jak możemy zobaczyć Polska niestety bardzo mocno odstaje od krajów tzw. „starej unii”. Mamy nad czym pracować.

Idąc dalej, twórcy raportu skupili się nad chyba jedną z najbardziej popularnych e-usług w Polsce. Mam tu na myśli możliwość składania deklaracji podatkowych drogą elektroniczną. Liczba składanych takich wniosków online rośnie rok rocznie. W 2011 roku było ich 6,6 mln a w 2015 już 44,2 mln. W roku 2016 było ich ponad 50 milionów. To dobry znak. Wyniki te pokazują, że Polacy chcą korzystać z nowych rozwiązań… pod warunkiem, że te dostarczają im konkretnej wartości dodanej i działają! Co ciekawe w tym roku przekroczona została też magiczna granica wskazująca, że ponad połowa Polaków rozlicza się z fiskusem drogą elektroniczną. To dobry znak! Warto zwracać uwagę w raportach także na to, co nam – Polakom już wychodzi. To jeden z tych aspektów.

Według badań Eurostatu wciąż 35% z badanych woli osobiście udać się do urzędu niż zadzwonić, wysłać e-mail lub sms/fax. Jest to w pewnym stopniu zrozumiałe. Wciąż w Polsce panuje przekonanie, że „szybciej załatwię daną sprawę będąc w urzędzie”. Nie tylko obywatele tak uważają. Również sami pracownicy administracji publicznej. Wielokrotnie słyszałem historie o urzędnikach, którzy przez telefon sugerowali danej osobie by ta pojawiła się w urzędzie zamiast wypytywać przez komórkę bo… „tak szybciej będzie”. Trzeba budować e-usługi w taki sposób, by Polakom faktycznie opłacało się przestawiać na e-administrację. Często e-usługi działają, ale są trudne, mało przejrzyste i niezrozumiałe. Nie możemy wymagać od obywatela, by ten znał się na sprawach administracyjnych tak samo dobrze jak pracownik działający w tym sektorze od lat.

Powodów niekorzystania z e-administracji jest wciąż wiele. Zarówno kraje z tzw. EU15 się z nimi borykają jak i my. Najczęściej Polacy i mieszkańcy innych krajów zwracają uwagę na troskę o bezpieczeństwo danych osobistych oraz brak dostatecznych kompetencji, by skorzystać z danej e-usługi. Na brak kompetencji zwracają w Polsce uwagę najcześciej osoby o niskim wykształceniu (26%). W przypadku osób o wykształceniu wyższym odsetek osób zgłaszających braki w kompetencjach wynosi 4%.
Wcale nie dziwi też mnie współczynnik zgłaszanych przez użytkowników e-administracji problemów technicznych oraz jakościowych. Aż co piąty z badanych Polaków zgłaszał, że strona ma błędy natury technicznej. Co ciekawe, dla krajów z tzw. EU15 współczynnik ten wynosi aż 23%. Warto zwrócić uwagę, że problemy z jakością i aktualnością danych zgłaszało 22% użytkowników e-administracji w Polsce. To tyle samo co w krajach EU15.

Idąc dalej twórcy skupili się na małych i średnich przedsiębiorstwach, które w Polsce najczęściej korzystają z e-administracji. W ostatnim roku aż 90% ankietowanych przedsiębiorców stwierdziło, że przynajmniej raz skorzystało z e-administracji. Taki stan rzeczy ma odzwierciedlenie w badaniach Eurostatu, który przyznaje nam 17 miejsce (z wynikiem 90%) w badaniu dotyczącym odsetka MŚP komunikującego się elektronicznie z instytucjami publicznymi. Pierwsze miejsce w tym badaniu miała Litwa (99%), dalej Finlandia (97%) i Francja (95%). Warto podkreślić, że w tym badaniu Polska jest sklasyfikowana wyżej niż Niemcy i Hiszpania.
Polscy przedsiębiorcy najczęściej wchodzą na publiczne strony internetowe w celu złożenia wypełnionego wniosku (86%). Warto też zwrócić uwagę, że polscy przedsiębiorcy zdecydowanie częściej od unijnych korzystają z elektronicznej wysyłki deklaracji składek społecznych (69% w stosunku do EU15 – 54%). Stosunkowo rzadko składamy natomiast deklaracje VAT (28% w stosunku do EU15 – 66%).

Dalej w raporcie przygotowanym przez Digital Economy Lab UW przeczytać możemy o problemie uczestniczenia w e-przetargach publicznych w Polsce. Warto zwrócić uwagę, że wg danych Eurostatu przedstawiciele MŚP korzystają z Internetu do oferowania dóbr i usług poprzez systemy elektronicznych zamówień publicznych zdecydowanie częściej niż większość krajów wspólnoty Unii Europejskiej. Mamy doskonałe 4 miejsce z wynikiem 24%. Przed nami uplasowały się takie kraje jak Irlandia (30%), Litwa (29%) i Estonia (25%).

Dalej twórcy poruszają temat miar ucyfrowienia administracji publicznej. Niestety w badaniach ogólnoeuropejskich nie wypadamy najlepiej. Indeks OURdata mierzący otwartość i użyteczność danych publicznych pokazuje, że Polska jest mocno poniżej średniej z wynikiem 0,11. Francja – lider tego zestawienia otrzymała wynik 0,92. Średnia dla całej Europy to 0,5. Wynik ten niespecjalnie mnie dziwi. Polska mocno stara się i rozwija pod względem otwartości danych publicznych i tzw. Re-Use. Niestety, nie od razu można zażegnać wieloletnich zaległości. Warto jednak wspomnieć o ustawie o Re-Use, która weszła w życie jakiś czas temu. Przynosi ona i może jeszcze przynieść wiele pozytywnych zmian w zakresie udostępniania danych przez podmioty publiczne, które przecież będzie można przekuć na ciekawe aplikacje i rozwiązania dla Polaków!

Na koniec warto zwrócić uwagę, że już na samym początku raportu jego twórcy wymieniają aż 17 zasad dotyczących poprawnej budowy publicznych serwisów cyfrowych. Zaliczyć do nich możemy m.in.

  • Dowiedz się, kim są użytkownicy serwisu i poznaj ich potrzeby.
  • Twórz serwis, wykorzystując metody, które są elastyczne, powtarzalne i zorientowane na użytkownika.
  • Udoskonalaj serwis na bieżąco.
  • Stwórz plan na wypadek tymczasowej niedostępności serwisu.
  • Dopilnuj, by szablon i obsługa serwisu były spójne z innymi portalami rządowymi.
  • Stwórz wskaźniki jakości serwisu. Wykorzystuje je w procesie wprowadzania ulepszeń.

Na samym końcu raportu z kolei znajduje się ciekawy zbiór Rekomendacji. Warto podkreślić, że tematy których dotyczą sugestie twórców w wielu punktach pokrywają się z Memoriałem 20 Konferencji Miasta w Internecie, który miałem przyjemność współtworzyć. Więcej na jego temat przeczytacie Tutaj. Rekomendacje twórców raportu jak i twórców Memoriału skupiają się m.in. na stworzeniu tzw. „jednej bramy” i uporządkowaniu e-administracji, na przebudowie polityki udostępniania danych publicznych, na zmianie postaw pracowników administracji oraz stosowaniu mierzalnych wskaźników efektywności projektów informatycznych.

Pełną listę zasad, rekomendacji oraz pełen raport znajdziecie Tutaj. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.