Internetowa przyszłość świata

Zastanawialiście się kiedyś jak będzie wyglądał świat za dziesięć, dwadzieścia lat? Jak bardzo wsiąkną w nasze życie nowe technologie i Internet? Czy komputery będą same myśleć? Po ulicach będą chodzić roboty, z oprogramowaniem będziemy rozmawiać, a auta będą same jeździć? Z pewnością część z tych propozycji się ziści i to w niedalekiej przyszłości. Bo przecież już rozmawiamy do komórki (Hey Siri!), bo przecież już komputery wygrywają w szachy z mistrzami świata w tej dyscyplinie. Nie tak dawno temu usłyszałem anegdotę. Aktualnie smartfony, które trzymamy w kieszeni są zdecydowanie lepszymi komputerami, niż te które były wykorzystane do obliczeń podczas lotów na księżyc. Robi wrażenie nie?

Jestem osobą bardzo otwartą na nowe rozwiązania. Lubię żyć wygodnie, od komputera oczekuje szybkości, a od systemu operacyjnego personalizacji. Nie nazwałbym się gadżeciarzem, ale jeśli uznam coś za przydatne i usprawniające moje codzienne funkcjonowanie, z pewnością będę się starał to kupić. Cały czas obserwuje rozwój i to jak nowe technologie wpływają na nasze normalne, codzienne życie. Cieszę się, że dzięki temu postępowi wychodzimy na przeciw potrzebom ludzi, jak i samej natury cały czas pracując nad ciekawymi rozwiązaniami, które mogą ją uchronić od zniszczenia.

Ostatnio uciąłem sobie bardzo ciekawą pogawędkę z przyjacielem i powiedziałem mu, że wcale nie zdziwię się gdy za parę lat dosłownie w każdy przedmiot (ubrania, buty, czy rowery i pojazdy mechaniczne) wbudowane będą rożnego rodzaju podzespoły przetwarzające energie kinetyczną, słoneczną w elektryczną. Każdy z nas podczas codziennych czynności będzie generował drobne zasoby energii, które starczać będą na naładowanie komórek czy innych drobnych przedmiotów. Domy i powierzchnie miejskie będą również pokryte tzw. perowskitami, których metodę pozyskania opracowała Polka Olga Malinkiewicz (Więcej Tutaj). Dzięki nim niemal każdy przedmiot będzie mógł „pochłaniać” energie słoneczną. Już teraz moja komórka (nawet bez włączonej specjalnej aplikacji takiej jak Endomondo) liczy ile robie dziennie kroków i jak wpływa to na moje zdrowie. A jakby jeszcze te ruchy ciała przetwarzać na energie? Szalone? 😀 Może dziś… ale co jak świat pójdzie nieco naprzód?

Już teraz powstają projekty tzw. Inteligentnych miast, czy domów. Już teraz istnieją lodówki, które analizują to co do nich wkładasz, kontrolują terminy ważności, a co najważniejsze robią zakupy za Ciebie. Jutro, każda ściana czy każde urządzenie w domu posiadać będzie mnóstwo sensorów, dzięki którym łatwiej będzie pozyskiwać dane i przetwarzać je w celu maksymalizacji oszczędności energii elektrycznej etc. Inteligentne miasta to też np. „myślące” światła drogowe analizujące sytuacje na ulicy, dzięki czemu będzie można w lepszy sposób zarządzać ruchem. Inteligentne miasta to też tablice informacyjne wyświetlające aktualną sytuacje, pozycje i rozkład poszczególnych pojazdów komunikacji miejskiej. To oczywiście tylko kilka przykładów.

Wszystkie te nowinki to przyszłość oparta o aktualnie rozwijane bardzo mocno BigData i Internet of Things. Jestem bardzo ciekawy, w którym kierunku podążać będzie świat i jak w tym wszystkim odnajdzie się społeczeństwo. Czy wszechobecna obawa o utracie prywatności w Internecie pozostanie, czy może ludzie przekonają się do nowych technologii?

A co gdyby przy narodzinach każdy z nas faktycznie otrzymywał swój własny kod kreskowy? Skanowanie takiego kodu przynosiłoby informacje o personaliach, kartę chorób. grupę krwi… Szalone? A co jak świat pójdzie naprzód?

Podnieśmy głowy. Dokąd zmierzamy?

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.