Jakich e-Usług chcemy?

Czego brakuje nam – Polakom? Z jakich e-usług chcielibyśmy korzystać najbardziej? Głosowanie online? e-Rezerwacja wizyty lekarskiej? A może zwyczajne i proste przypomnienia o wygaśnięciu ważności naszych dokumentów? 

Na u24.pl wiele razy zastanawialiśmy się nad tym, czego tak naprawdę potrzebujemy? Jakich e-Usług brakuje w portfelu urzędów, by obywatele zechcieli z nich korzystać? Co tak naprawdę chcemy robić online i jakie e-sprawy mogą dynamicznie zwiększyć popularność e-administracji w kraju?

Na te pytania rząd i urzędy chciały już wiele razy odpowiedzieć. Co ciekawe, każde badanie prowadzi do bardzo podobnych wniosków, z którymi sam też się zgadzam. W 2012 roku Polacy zwracali często uwagę, że chcieliby mieć możliwość korzystania z e-recept. Coś w tym temacie już drgnęło, bo od 2016 roku polscy lekarze mogą takie e-dokumenty wystawiać. (Więcej tutaj) Ciekawe jaki procent z nich faktycznie to robi?

e-Zdrowie to temat bardzo rozległy i w mojej ocenie bardzo trudny do okiełznania. Wielokrotnie próbowano już podejmować walkę w tym zakresie. Miał pojawić się jeden portal z naszą e-dokumentacją, z rezerwowaniem wizyt, z e-receptami… (Więcej na ten temat przeczytacie Tutaj). Niestety. Program podupadł a strona ezdrowie.gov.pl stała się centrum informacji o projektach e-administracji w zakresie…zdrowia. Szkoda. W moim przekonaniu e-Zdrowie to szerokie spektrum e-Usług, które mogłyby bardzo zainteresować Polaków. Bezpieczna e-dokumentacja dostępna online dla lekarzy i pacjenta – szybsze i pełniejsze diagnozowanie, e-rezerwowanie wizyt – większa wygoda ale i kontrola państwa, e-recepty – niesamowite ułatwienie, zwłaszcza dla osób przewlekle chorych! W mojej ocenie to właśnie e-usługi związane ze zdrowiem mogą zadziałać bardzo podobnie jak e-wniosek o 500+ lub elektroniczne załatwianie Profilu Zaufanego.

Polacy w badaniu w 2012 roku bardzo często zwracali też uwagę na możliwość głosowania w wyborach online. Cóż… na to jeszcze poczekamy. Niemniej uważam, że to również jest temat, który mógłby pozytywnie wpłynąć na wzrost popularności e-administracji w Polsce. Dodatkowo, jestem przekonany że zainteresowanie wyborami i frekwencja skoczyłaby bardzo mocno.

W roku 2016 ponowiono badanie. Wyniki były podobne, co sugeruje stałe i niezmienne zainteresowanie Polaków tymi samymi e-usługami, a raczej ich brakiem. 53% internautów chciałoby korzystać z e-usług związanych z e-zdrowiem. Warto też zwrócić uwagę, że AŻ 61 procent respondentów chciałoby mieć możliwość składania wniosków związanych z wydawaniem lub wymianą dokumentów takich jak np. dowód osobisty. Zgadzam się z tym postulatem. Tu pojawia się też inny aspekt. Bardzo łatwo jest zapomnieć o terminie ważności dowodu, prawa jazdy, czy paszportu. Aż 80% respondentów chciałoby otrzymać przypomnienia związane z końcem ważności dokumentu. Byłoby świetnie gdyby urząd sam przypominał o tym, że kończy się ważność naszego dowodu osobistego, paszportu, badania OC, Profilu Zaufanego etc. Wysłanie e-maila lub sms o treści „Panie Kowalski! Kończy się Panu ważność dokumentu X! Chce Pan złożyć wniosek o nowy dokument? Kliknij tutaj”. Jakie to proste! Pan Kowalski byłby automatycznie przekierowany na stronę e-urzędu. A może pójść odrobinę dalej? Pan Kowalski, jeśli ważność dokumentu mu się kończy, musi wyrobić sobie nowy dokument. Być może wyrabiać je na dany termin, bez wyraźnego wniosku obywatela? „Panie Kowalski, kończy się ważność Pana dokumentu… Nowy przygotowany przez nas czeka na Pana w urzędzie (wysłany jest kurierem)” Tu oczywiście pojawia się aspekt aktualności danych. Pan Kowalski mógłby przed „produkcją” zmodyfikować swoje dane i zdjęcie i… oczywiście zapłacić online za swój nowy dokument. Szybko i wygodnie.

Wybaczcie jeśli zbyt mocno „popłynąłem” pisząc ten tekst. Moje rozmyślania oparte są jednak o prawdziwe dane z badań przeprowadzanych przez rządzących. Możemy mieć jedynie nadzieję, że będą one wykorzystywane do tworzenia jeszcze lepszych rozwiązań, które trafią w zapotrzebowanie ludzi. Tylko takie działanie ma sens, co zostało potwierdzone już przez e-wnioski takie jak  500+ lub Profil Zaufany.

Myślę też, że Polsce też wciąż braknie jednego miejsca, które byłoby swoistym spisem treści – miejscem, gdzie każdy może zajrzeć i sprawdzić CO tak naprawdę może już załatwić online. Mnie – osobie, która obserwuje temat e-administracji od kilku ładnych lat brakuje czasem wiedzy o tym, które sprawy możemy już załatwić online, a co dopiero Panu Kowalskiemu, który ma ograniczone pojęcie o e-usługach.

Wraz z firmą e-file podjęliśmy próbę „uporządkowania” e-usług, tworząc pilotaż Katalogu U24. Skorzystaj już teraz Tutaj! Być może taka strona uświadomiłaby Nas – Polaków jak wiele rzeczy już można załatwić online. A trochę tego już jest!

Więcej w temacie przeczytacie Tutaj

Share

One thought on “Jakich e-Usług chcemy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.