MAC chce więcej danych na DanePubliczne.gov.pl

Nadmiar informacji może być przekleństwem, ale i potężnym narzędziem. Polska stara się coraz więcej danych udostępniać społeczeństwu. MAC pracuje nad nowelizacją, która zmusi większą liczbę urzędów do przekazywania danych potencjalnym twórcom. Czy to wystarczy?

Może w czasie swojego istnienia Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zaliczyło kilka poważnych wpadek i opóźnień. Może nie robią oni wszystkiego tak jak należy. Niemniej jednak, z jednego mogą oni być dumni. Mam tutaj na myśli portal DanePubliczne.gov.pl. (Więcej o tym projekcie przeczytacie Tutaj)  Teraz gdy witryna działa już od jakiegoś czasu Ministerstwo odpowiedzialne za cyfryzacje stara się dopieszczać swój projekt.

W ostatnich tygodniach byłem na konferencji, która odbywała się na mojej uczelni. Jeden z profesorów mówił o coraz większej produkcji danych przez człowieka. Od początku ludzkości do 2003 roku w szacunkach człowiek wyprodukował 5 eksabajtów danych. Teraz, produkuje on tyle w przeciągu dwóch dni. Jak tym zarządzać jak z tych połaci danych korzystać? Przede wszystkim musimy się danymi dzielić.  Dlatego też powstanie portalu takiego jak DanePubliczne.gov.pl jest tak istotne. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu bazy danych cały czas muszą być odświeżane i modernizowane. Dlatego też MAC przygotowało specjalne przepisy, które rozszerzają listę urzędów zobowiązanych do udostępniania swoich danych. Więcej danych udostępnionych społeczeństwu to więcej możliwości rozwoju i budowy arcyciekawych rozwiązań, czy aplikacji.

Niestety, wszystko wciąż i wciąż rozbija się o mentalność urzędników. Nie myślą oni perspektywicznie, a zadaniowo. Nie zastanawiają się nad tym, czy dane dane na których pracują przydadzą się dalej lub czy mogą być wykorzystane przez kogoś innego. W sumie boję się myśleć ile fajnych danych zostało zniszczonych lub czeka w połaciach dysków administracji na odkrycie przez obywateli.

Często też spotykałem się z następującym zjawiskiem. Urząd lub resort X otrzymał obowiązek udostępnienia danych dla społeczeństwa. Ok. No więc je udostępnił. Problem w tym, że w pdfie lub skanach jakiś dokumentów. Taki sposób przekazania wartościowych informacji uniemożliwia jakąkolwiek modyfikacje i przetwarzanie. Dlatego też MAC napisało nowele, której celem jest poprawa zakresu i jakości publikowanych danych przez administracje. Co się zmieni?

Przede wszystkim nowelizacja rozszerzy listę jednostek, które muszą przekazywać dalej swoje zasoby informacyjne przy pomocy Centralnego Repozytorium Informacji Publicznej (CRIP). To ma dać społeczeństwu około 112 nowych zasobów danych, czyli np. sprawozdań, tabel, raportów, faktur i prezentacji. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przewiduje dodanie np. takich danych jak statystyki wyborcze, dane z Głównego Urzędu Statystycznego, dane teleadresowe instytucji publicznych etc.

Warto podkreślić że rozporządzenie określa także konkretne zasady aktualizacji poszczególnych zasobów. Jedne muszą być reuploadowane co miesiąc, inne co pół roku lub rok. MAC w noweli także wskazuje sposób, w jaki dane mają być udostępniane. By zniknął problem, o którym wspominałem (udostępnianie przez zdjęcia, czy skany) urzędy muszą publikować dane w formatach typu CSV, arkusze kalkulacyjne etc. MAC zostawia jednak w tym przypadku furtkę. Dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego Maciej Groń zaznacza „Zakładamy, że jeśli te dane będą wystarczająco interesujące, to przedsiębiorca czy organizacja społeczna przerobi sobie te dane na odpowiedni format”. W mojej ocenie nie jest to do końca słuszne. Jasne, firmy i potencjalni twórcy nowych rozwiązań z pewnością mogliby sami modyfikować udostępniane dane. Pytanie, czy o to w tym chodzi? Osoby chcące wykorzystać informacje, najpierw będą musiały stracić kilka, kilkanaście tygodni, by  przetworzyć dane na format CSV lub arkusz kalkulacyjny.

Kto wie, być może faktycznie to jest sposób na zmianę myślenia urzędników? Portal DanePubliczne.gov.pl już działa, a więc każdy może zajrzeć i sprawdzić w jaki sposób dane są umieszczane i tak naprawdę jaka idea temu przyświeca.  Być może urzędnicy w ten sposób zrozumieją, że warto te dane udostępniać w formatach przyjaznych dla twórców. Być może w momencie, gdy zobaczyli co twórcy są w stanie stworzyć dzięki danym… zrozumieją że warto?

No cóż podzielam  optymizm Dyrektora Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego: „Staramy się wprowadzić taki ‚efekt salami’, żeby tak po plasterku zjeść całą tę kiełbasę i spowodować, że w przyszłości zmieni się nastawienie administracji publicznej do publikowania danych w przyjaznych formatach. I powoli nam się to udaje”. Kto wie, być może nadejdą czasy, gdy administracja przekona się do nowych technologi, e-administracji. Chciałbym, by udostępnianie danych lub obsługa e-usług nie wynikała z obowiązku, by urzędnicy nie czuli się do tego zmuszani ale czuli wewnętrzną potrzebę. Być może myślę zbyt utopijnie? Nie wiem. Chciałbym wierzyć, że nie.

Dla ciekawostki, w innych państwach Europy również działają już podobne portale jak DanePubliczne.gov.pl. Przykładem może być Wielka Brytania http://data.gov.uk. Komisja Europejska też nie chce zostawać w tyle i tworzy portal http://open-data.europa.eu/pl. Tam będziemy mogli znaleźć dane udostępniane przez poszczególne instytucje europejskie.

Świat się zmienia, pojęcie Big Data z każdym dniem jest bardziej realne i zaczyna wchłaniać kolejne dziedziny życia. Czy człowiek za tym nadąży?

Więcej tutaj

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.