Przeszczep cyfrowego serca. Zakończy się Sukcesem?

Implementacja systemu pl.ID zbliża się wielkimi krokami. Czy powtórzą się problemy wydajnościowe znane nam z portalu ePUAP? Dyrektor z COI MSW Marcin Malicki uspokaja. 

W ostatnim tygodniu sporo miejsca poświęciliśmy systemowi pl.ID, który ma szansę być zupełnie nowym (kolejnym) otwarciem na drodze do sprawnego e-państwa. Wygląda na to, że projekt ten w końcu zostanie doprowadzony do końca. Wciąż jednak pozostaje wiele spraw, które mogą pójść źle. Wiele z nich Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dostrzegło i bardzo aktywnie działa nad ich wyeliminowaniem. Przykładem może być szereg konferencji, spotkań i kursów e-learningowych, które mają na celu przekonać urzędników do nowego rozwiązania. Te działania faktycznie przynoszą zamierzone efekty.

Wciąż to jednak jedna z wielu problematycznych kwestii, które mogą obywateli niepokoić. Doświadczenia związane z implementacją nowych systemów każą nam myśleć, że nie zawsze wszystko idzie po myśli twórców. Przykład, który od razu nasuwa się na myśl to portal ePUAP. W ostatnich tygodniach jest o nim coraz głośniej. Powodem tego stanu są problemy z przepustowością. System nie jest w stanie fizycznie utrzymać tak „dużego” ruchu jaki został odnotowany chociażby w okresie sprawozdawczym. Mam nadzieję, że hucznie zapowiadana nowa wersja portalu ePUAP faktycznie będzie punktem zwrotnym w historii tego systemu. Nam jednak te problemy każą zadać istotne pytanie. Czy system pl.ID, który określany jest przez twórców mianem „Cyfrowego Serca Polski” będzie w stanie poradzić sobie z ruchem, który go czeka?

Musimy być świadomi, że pl.ID działać będzie w całej Polsce. Co za tym idzie? Musi pracować bez zarzutu w prawie 2500 gmin, w których korzystać z niego będzie ponad 16 tysięcy urzędników jednocześnie. Te liczby to już nie jest takie „hop-siup” i byle jaki sprzęt nie będzie w stanie ich obsłużyć. Tak więc powstaje pytanie: Czy czeka nas powtórka z rozrywki jaką jest ePUAP?

Marcin Malicki, dyrektor z COI MSW w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP uspokaja, że serwerownia odpowiedzialna za działanie systemu została odpowiednio zmodernizowana, co zapewniło jej dużą wydajność. Dodatkowo też warto wspomnieć, że przed tworzeniem systemu, konieczne jest założenie ilu użytkowników będzie z niego korzystać. W przypadku ePUAP jest to zdecydowanie bardziej trudne, ponieważ liczba ta stale wzrasta i trudno ją przewidzieć. Aplikacja tworzona przez COI i MSW to system zamknięty, gdzie już od samego początku wiadomo było ilu użytkowników będzie z niego korzystać. Dlatego też, Pan Marcin Malicki jest spokojny, jeśli chodzi o wydajność systemu.

PESEL to rejestr, którego bezawaryjność jest zdecydowanie bardziej istotna niż bezawaryjność portalu ePUAP. Dyrektor z COI MSW zdradza w wywiadzie dla PAP, że „system musi być dostępny przez ponad 99% czasu w ciągu roku. Oznacza to, że potencjalny brak dostępu do bazy to maksimum kilka godzin rocznie”. Warto zaznaczyć także, że w razie ewentualnych problemów z działaniem rejestru PESEL, praktycznie nie mogłoby sprawnie funkcjonować Państwo. Nie mogłyby działać Ministerstwo Finansów, czy Ministerstwo Sprawiedliwości. Dlatego też, nie można dopuścić do wystąpienia jakichkolwiek problemów związanych z działaniem pl.ID.

COI planuje wykonanie szeregu testów, które zweryfikują czy system został odpowiednio przygotowany pod względem wydajnościowym. Dodatkowo, odbędą się także testy bezpieczeństwa. Funkcjonariusze ABW oraz innych podmiotów starać się będą wszelkimi znanymi technikami włamać do systemu i wykraść dane. Te testy planowane są na ostatni kwartał roku 2014.

Czy przeszczep tego cyfrowego serca się przyjmie? Osobiście mam nadzieję, że tak. Tak poważne zmiany w bardzo istotnych dla administracji rejestrach ma szansę przyspieszyć, usprawnić i ułatwić przebieg wielu procedur. To z kolei może umożliwić powstawanie kolejnych elektronicznych usług, co przełoży się na oszczędność czasu i pieniędzy samych obywateli. Mocno trzymam kciuki za pl.ID.

Pełen wywiad z dyrektorem z COI MSW możecie przeczytać Tutaj

 

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.