Raport: Konferencja „e-administracja dla biznesu” cz.4

Raport: Konferencja „e-administracja dla biznesu” cz.4
W tej części raportu z konferencji w Poznaniu, znajdziecie informację na temat problemów dzisiejszej e-administracji i propozycjach ich zażegnania.
Dowiecie się także, czy Polska ma się czego wstydzić na arenie międzynarodowej.

Problemy i  propozycje usprawnień

Podczas rozmów na konferencji wypłynęło wiele barier i wiele problemów jakie ma na swojej drodze polska e-administracja.
Są nimi min. podejście przedsiębiorców czy obywateli: „Nikt nie używa nowych rozwiązań, to i ja nie będę” .  Wiele firm właśnie tak myśli, dlatego też nie wdraża nowych technologii. Wspominał o tym min. przedstawiciel firmy Sage, która stworzyła platformę http://www.miedzyfirmami.pl/
Kolejnym poważnym problemem jest sztywne przenoszenie procedur papierowych do cyfrowych, a nie wykorzystanie cyfrowych możliwości do przenoszenia procedur.
Często urzędnicy na siłę digitalizują dokumenty, przenosząc je w stosunku 1:1, co na dłuższą metę wgl się nie sprawdza.

Warto także wspomnieć o utrudnieniu jakim jest brak udostępniania informacji i zamykanie API.
Trzeba zaprosić biznes do współpracy w budowie e-administracji. Poglądem często głoszonym na konferencji było podejście, że to właśnie biznes winien budować nowe projekty cyfryzacji państwa. Władza publiczna powinna tylko udostępniać dane do tego potrzebne.

Konieczność zwiększenia ergonomii istniejących systemów to kolejny problem. Profesor Cellary(UEP) zwracał uwagę na to, że gdy w ePUAPIE wpiszemy frazę „Dowód osobisty” wyskakuje ok 2000 trafień. Takie wyszukiwanie nie pomaga obywatelowi a zniechęca go do systemu. Rozwiązać ten problem mógłby CIO – chief information oficer, który na poziomie województw i całego kraju dbałby o przekazywanie pełnych i jasnych danych.

Wiele różnych systemów do identyfikacji obywatela kładzie e-administracji kolejne kłody pod nogi.
Prelegenci zaproponowali wdrożenie jednego systemu identyfikacji, który wykorzystywany by był w każdym systemie. Nie potrzebowalibyśmy wszędzie tworzyć nowych kont. Pomóc by tutaj mogło wprowadzenie projektu PL ID, gdyż kraje które wdrażały taki system nie mają problemów związanych z identyfikacją obywateli.

Wcześniej wspomniany przeze mnie problem różnych formatów i powielania tych samych danych na wielu poziomach administracji to kolejna przeszkoda w budowie sprawnej e-administracji.
Rozwiązanie Chmury Obliczeniowej dla Administracji mogłoby pomóc w usprawnieniach.
Musimy dążyć do sytuacji, jaka spotkała bankowość elektroniczną, a mianowicie wszystkie płatności  realizowane są drogą elektroniczną, a okienka bankowe zajmują się właściwie tylko sprzedażą i udzielaniem informacji.

Podczas dyskusji wywiązało się także sporo przykładów tej „dobrej praktyki” w Polsce.
Prelegenci wspominali min. o Elektronicznej Skrzynce Podawczej. To rozwiązanie mocno zbliżyło administrację publiczną do obywateli. Problemem jest jednak brak rozpowszechnienia podpisu elektronicznego, przez co przeciętny Kowalski nie może korzystać z tej usługi.  Prelegenci wspominali także o Biuletynach Informacji Publicznej, w których możemy także znaleźć przekierowania do skrzynek podawczych.

Szereg złych rozwiązań związanych z ESP, które nagminnie pojawiają się w polskiej rzeczywistości to źle skonfigurowane formularze, brak informacji na stronie urzędu, że ta korzysta z ePUAPu oraz błędne przekierowywanie do e-usług, a także często jego brak.

Kolejnym rozwiązaniem, które mogłoby pokonać bariery stojące przed e-administracją jest wydawanie czegoś na wzór periodyku. Wiele z nas czyta codziennie gazetę, by dowiedzieć się co się dzieje na świecie. Jeden z prelegentów stwierdził, że żeby dowiedzieć się czegoś na temat aktualności w świecie administracji, czyta gazety a nie wchodzi na stronę danych urzędów. Wprowadzenie periodyku, pewnego rodzaju newslettera, pomogłoby promować e- usługi i informować społeczeństwo o nowych rozwiązaniach.
Kolejną sugestią prelegentów było „pogrzebanie” ePUAPu. Gdyby, zmienić nazwę na inną, nowszą, ciekawszą i przygotować odpowiednią akcję promocyjną, system ten nabrałby mocnego wiatru w żagle.

Ważne jest także, by kierował wdrażaniem e-administracji ktoś z wizją. Można pompować kolejne miliardy złotych w projekty e-usług, ale jeśli wdrażane to będzie chaotycznie i bez pomysłu, to niewiele z tego wyniknie.  Wykładowcy sugerowali szukać także inspiracji i korzystać z doświadczeń innych państw tj. Tajwan, Singapur, Estonia, Dania czy Wielka Brytania.

Wartą rozważenia praktyką jest odgórne nałożenie obowiązków na urzędy czy firmy i pewnego rodzaju zmuszenie ich do wdrażania e-usług. „Nie ma API? – Nie ma dofinansowania”
Niech ePUAP nie pozwala na zakładanie złych formularzy. Niech pomaga, podpowiada do momentu, aż formularz jest w 100% dobrze stworzony lub wypełniony.

Prelegenci często zauważali, że zbudowanie autostrad w Polsce również wymagało zmiany prawa. Konieczne jest jego nowelizowanie przy jednoczesnym wdrażaniu e-administracji, a dobre rozwiązania i wykonanie serwisów zapewnią przetargi, w których wybrana zostanie firma najlepsza a nie najtańsza.

Mamy się czego wstydzić?

Marcin Kraska (ILM) wypowiedział się bardzo optymistycznie na temat naszej pozycji w Europie.
Jasne, nadal wiele jest do zrobienia, ale nasze działania wdrożeniowe sprawiają, że zdecydowanie nie możemy się wstydzić. Dlaczego?
Kluczowym projektem było wdrożenie Pojedynczych Punktów Kontaktowych, a także wprowadzenie dobrego modelu organizacyjnego. System Prawa Centralnego sprawia, że wdrażanie nowych rozwiązań nie jest skomplikowane.
Pan Kraska zwrócił także uwagę na wprowadzane pomysły w innych krajach. Przykładem może być Portugalia, gdzie weszły w życie Citizens’ Shops –miejsca gdzie możemy załatwić wiele spraw administracyjnych w jednym okienku.
Polska uczestniczy w szeregu kluczowych projektów, które tworzą zręby przyszłej e-administracji min. e-codex, e SENS, epsos, czy SPCS. Nasz kraj jest bardzo aktywny w budowaniu ePrzyszłości Europy.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.