Sebastian Christow: „e-Usługami w e-Państwie trzeba zarządzać portfelowo” – Wywiad dla U24.pl

W ostatnich dniach miałem wspaniałą przyjemność i zaszczyt. Sebastian Christow udzielił wywiadu specjalnie dla portalu U24.pl! Myślę, że nikomu tej osobistości przedstawiać nie musimy. Pan Sebastian Christow jest Dyrektorem Departamentu Gospodarki Elektronicznej w Ministerstwie Gospodarki i absolwentem Wydziału Automatyki i Robotyki Politechniki Warszawskiej. W 2008 roku Sebastian Christow był kierownikiem zespołu, który szykował strategię informatyzacji Ministerstwa Gospodarki na lata 2009-20011.  W 2009 ukończył  on studia podyplomowe – Zarządzanie zasobami IT na Politechnice Warszawskiej. Później był on kierownikiem projektu partnerstwa Polski na targach CeBIT 2013 i co najważniejsze kierownikiem projektu Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiDG)


Panie Dyrektorze może zacznijmy od kilku podstawowych kwestii. Co uważa Pan za największy dotychczasowy sukces procesu cyfryzacji Polski? Jaką zmianę uważa Pan za najbardziej znaczącą?

Ponieważ zapytał Pan szeroko, nie tylko o administrację to pozwolę sobie to wykorzystać i wskazać na obszary z pogranicza – cyfryzację telewizji, powszechną bankowość internetową i mobilną, program operacyjny polska cyfrowa. Za najbardziej znaczące uznaję fakt, że nauczyliśmy się realizować duże projekty teleinformatyczne w administracji, wytworzyły się ośrodki kompetencyjne, które zaczynają kooperować i od wolnostojących silosów przechodzimy na instalację silosów połączoną rurociągiem. Bariera została przełamana. Ewolucja będzie przyspieszać. W MAC stworzył się zalążek koordynacji. Za spokojną rewolucję mogę uznać przemiany, które dokonały się i dokonują w funkcjonowaniu systemów i organów podatkowych/celnych bo mimo zmian cały czas zbierają podatki.

To prawda, że pojawienie się MAC pozwoliło choć trochę skoordynować działania wszystkich Ministerstw, ale z pewnością nie wszystkie projekty związane z cyfryzacją kończyły się pełnym sukcesem. Strategią Pańskiego departamentu jest „3U – Ułatwić, Uprościć, Usprawnić”. Gdzie według Pana konieczne jest jeszcze zaimplementowanie tej strategii? Co jest Państwa priorytetem do końca kadencji? 

W cyfryzacji jak w każdej innej dziedzinie są projekty udane i nieudane. Cyfryzacja w skali Państwa wymaga harmonijnych zmian technologicznych, organizacyjnych i prawnych.  Częściej winny być realizowane projekty pilotażowe aby zgodnie z prostą zasadą PDCA (plan–do–check–act), szybko weryfikować założenia i eskalować jeśli powstaje oczekiwana wartość dodana. 3U powinno być mottem każdego urzędnika (urzędu), wszak służy obywatelom za ich własne podatki. Dodatkowo chyba przyjemniej jest sprawnie realizować swoje zadania dla satysfakcji własnej i klienta (obywatela, przedsiębiorcy). Są dwie rewolucyjne zmiany do wdrożenia – rozporządzenie unijne eIDAS oraz dyrektywa o fakturowaniu elektronicznym w zamówieniach publicznych. W zakresie uproszczeń poza transzami deregulacyjnymi, MG uruchomiło transze standaryzacji wzorów pism (Więcej na ich temat Tutaj). Jest to zadanie związane z dyrektywą usługową tj. uproszczeniem i elektronizacją procedur dla przedsiębiorców. Idea jest prosta ale wymaga zmian w szeregu ustaw. Nie można tego niestety zrobić ustawą horyzontalną. Chodzi po prostu o to, aby wskazać organom wykonawczym wzory wymaganych formularzy, które determinują sposób procesowania.

W perspektywie do 2020 roku na cyfryzacje Polski przeznaczone zostaną ogromne sumy pieniędzy. Wszystko dzięki przygotowanym i podpisanym dokumentom np. Program Operacyjny Polska Cyfrowa oraz Program Zintegrowanej Informatyzacji Państwa. Co według Pana musi zmienić się w Polsce, by do 2020 roku można było ją nazywać mianem „e-państwa”?

POPC inwestuje w infrastrukturę, usługi i kompetencje. Zadanie nie jest łatwe bo mamy do obsłużenia 3 generacje X, Y i C (Więcej na ich temat Tutaj). Są dwa bieguny oczekiwań – w urzędzie – i mobilnie. Oczekiwania i potrzeby obywatela, przedsiębiorcy i urzędnika są różne. Są jednak usługi otwierające dostęp do innych usług. Tak jest z eIdentity i SSO(Single sign-on).  Gdy to zdobędziemy to dołączymy do grona e-Państw. Państwo to obywatele, więc skoro oczekujemy, że ono ma być cyfrowe bo dzięki temu jest innowacyjne i konkurencyjne to takie muszą być jego składowe tj. obywatele. Patrząc na statystyki GUS i jedną z odpowiedzi, że obywatele mają Internet ale nie widzą potrzeby korzystania, można by pomyśleć, że osiągnęliśmy poziom nasycenia e-Państwa ale jest to jednak potencjał rozwoju i raczej brak odpowiedniego stymulowania popytu wśród obywateli. Są Państwa które w dążeniu do e-Państwa  przyjęły strategie digital first (UK), digital only (DK) albo citizen shops (SP). Dla mnie osobiście e-Państwem będziemy wtedy, gdy formalne przyrównanie dokumentu papierowego do elektronicznego zostanie zastąpione odwrotną konstrukcją, że to papier (czy PDF) jako wtórny przy spełnieniu pewnych cech jest równoważną kopią dokumentu elektronicznego, bo dziś gros dokumentów jest wytwarzana na „komputerze”. Wtedy treść zatryumfuje nad formą. Sama Komisja Europejska, czy też firmy doradcze opracowujące raporty w tym obszarze, wskazują na tzw. enabler’y, czyli eIdentity, eDocuments, Authentic Sources, eSafe, czy Single Sign On (SSO). (Więcej na ich temat przeczytacie  Tutaj)

„Badania wskazują, że przy odpowiednich umiejętnościach i infrastrukturze, strategia dotycząca rozwoju łączy szerokopasmowych może zwiększyć wydajność i przyczynić się do wzrostu produktywności o ponad 15%. Ta poprawa wydajności wpływa na wzrost Produktu Narodowego Brutto bez zwiększania zasobów wykorzystywanych w produkcji.”

Porozmawiajmy teraz trochę na temat portalu http://www.eu-go.gov.pl/ Czy nadal trwają prace nad Pojedynczym Punktem Kontaktowym (PPK), które zwiększą jego funkcjonalność? Jeśli tak, to nad czym trwają prace?

Po pierwsze za chwilę zmienimy podstawowe domeny na biznes.gov.pl i businessinpoland.gov.pl  i udostępnimy pełne tłumaczenie treści portalu na EN oraz zmienimy trochę wygląd dostosowując do naszych grup odbiorców i urządzeń mobilnych. Nasi odbiorcy to z grubsza dwie grupy: nieprofesjonaliści (mali przedsiębiorcy, konsumenci) i profesjonaliści (urzędnicy, pośrednicy). Dla każdej z tych grup informacje muszą mieć inną strukturę i dokładność. Bazujemy na sprzężeniu zwrotnym z obserwacji kto i co: u nas wyszukuje, ocenia treści i usługi, oraz kieruje zapytania do kontakt center. Opisujemy kolejne procedury i sytuacje życiowe. Modernizujemy zaplecze dla operatorów. Do końca roku dążymy do stabilizacji procesów zarządczych PPK, związanych z aktualizacją treści przez organy np. w wyniku zmian przepisów oraz odpowiedzi na zapytania dotyczące procedur, formularzy, usług. Chcemy przywrócić SSO z ePAUP lub udostępnić własne ePK. Może uda nam się uruchomić uniwersalny formularz dla dowolnej procedury. Ale do tego potrzebujemy sprawnych usług ePUAP2 i musimy respektować ograniczenia uinf. Na razie kierujemy na systemy dziedzinowe z usługami.

Jaka funkcjonalność PPK jest według Pana najbardziej popularna? Z czego najchętniej korzystają użytkownicy, a z czym jeszcze nadal mają problem? Czy obywatele robią coś nagminnie źle? (z niewiedzy, braku kompetencji cyfrowych etc.?) Czy obywatele, przedsiębiorcy przekonują się coraz bardziej do e-administracji i e-usług (widać tendencje wzrostową)?

Użytkownicy potrzebują najpierw informacji o procedurach – co, jak, gdzie, dlaczego, za ile? I w większości trafiają do nas z wyszukiwarek, nawet gdy szukają informacji o jakimś organie bo bazę mamy sporą – 6453 urzędów. Raczej nie stwierdzamy aby coś „źle” robili bo jeśli nie udaje im się realizować scenariusza staramy się zgodnie z 3U dostosować usługę, a nie użytkownika. Jeśli ktoś incydentalnie musi zrealizować jakąś procedurę to raczej szuka formularza niż usługi bo wtedy musi konto zakładać itd. Na razie przekonują się tam gdzie muszą albo zauważą prawdziwą oszczędność czasu. Na pewno przekonują się Ci którzy regularnie kontaktują się z administracją. Ale zawsze wygrywa pewność i przyzwyczajenie. Chyba, że zadziała marketing szeptany.

Gdy uczestniczyłem w konferencji „e-administracja dla biznesu” w Poznaniu wielu ekspertów chwaliło Centralną Ewidencję i Informacje o Działalności Gospodarczej, za którą Ministerstwo Gospodarki otrzymało wyróżnienie Computerworld Lider 2011. Czy jest Pan dumny z tego projektu? Czy to właśnie tak wg. Pana powinny działać i wyglądać inne portale e-usługowe typu np. ePUAP, e-deklaracje?

Jestem dumny, że mogłem kierować tym projektem i miałem/mam wspaniały zespół oraz wspierający komitet sterujący i mimo wielu przeszkód udało się system uruchomić w terminie. Ten projekt nas nauczył wielu rzeczy i pozwolił spojrzeć z nowej perspektywy na cyfryzację procesów w Państwie. To może dziwić ale CEIDG nie jest rejestrem referencyjnym, nie ma własnego numeru jak KRS, używamy NIP i jest de facto usługą, która spina procesy i systemy z innych resortów zaangażowanych w rejestrację działalności gospodarczej. To tak jakby Minister Gospodarki przyjmował wniosek przedsiębiorcy i szedł z nim do innych, mówiąc – sprawdź tożsamość w PESEL, zakazy w KRK, a jeśli jest ok. to nadaj mu proszę NIP, REGON itd. Co ważne procedura jest odmiejscowiona i może być realizowana online albo w dowolnym urzędzie gminy. Cieszy fakt, że inne resorty mimo swoich projektów i innych priorytetów zaufały nam poświęciły swoje zasoby aby się z nami spiąć. W CEIDG wypróbowaliśmy kilka rzeczy, które warto upowszechnić np. tryb semionline tj. formularze wypełniane online (bez zakładania konta chyba, że chcesz) wniosek jest już systemie i tylko idziesz go potwierdzić z kodem do dowolnego urzędu, a dokładnie potwierdzić tożsamość, bo wniosek elektronicznie w twoim imieniu podpisuje urzędnik. Inna przydatna funkcja to kreator wypełniana formularza i pomoc kontekstowa, która „zna” proces i tak długo odpowiada, aż nie złożysz poprawnego wniosku i dzięki temu mamy bardzo niski procent odrzutów. Zarówno CEIDG, ePK, ePUAP i eDeklaracje powinny i idą/rozwijają się dalej. Nadal jest wiele procesów do standaryzacji przed elektronizacją. Obsługując coraz więcej obywateli systemy stają przed wyzwaniami wydajności i bezpieczeństwa nie zapominając o ergonomii. Wiemy, że występuje sezonowość, że są piki i wyobraźmy sobie co się stanie, gdy dany system jest dłużej niedostępny a procesy gospodarcze w Państwie na nim się opierają?! To skłania do refleksji, że e-Usługami w e-Państwie trzeba zarządzać portfelowo.

Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę dalszych sukcesów!
Wywiad przeprowadził Marcin Basiński.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.