e-Pieniądz. Pierwszy będzie Ekwador?

e-Pieniądz to przyszłość? Który kraj wygra wyścig i jako pierwszy wprowadzi pełnoprawny elektroniczny odpowiednik rodzimej waluty, wyprowadzając z obiegu pieniądz tradycyjny? Ekwador? Szwecja?

Nie jest to może temat czysto e-administracyjny… ale z racji wakacji postanowiłem podzielić się z Wami ciekawostką, na którą trafiłem w ostatnich dniach. Wyobraźcie sobie czasy, gdy pieniądz stricte fizyczny wyginął. Nie ma monet i banknotów. Wszystko zostanie zamienione plastikowymi kartami, z których w sumie korzystamy już teraz. Elektroniczny pieniądz?

Jakiś czas temu bardzo głośno było na temat tzw. Bitcoinów, czyli kryptowaluty wprowadzonej w 2009 roku. Jest to pewnego rodzaju waluta internetowa. Każda osoba może założyć e-konto, na którym przechowywać można swoje bitcoiny. Można także je przechowywać bezpośrednio na swoim komputerze. Waluta ta nie opiera się na zaufaniu względem emitenta centralnego. Więcej informacji Tutaj. W przypadku faktycznie stworzonego, państwowego e-pieniądza sprawa wyglądać musi zupełnie inaczej. Coraz więcej krajów pochyla się nad tematem wprowadzenia pełnoprawnej państwowej cyfrowej waluty.

Ekwador wydaje się być teraz najbliżej jego wprowadzenia. To południowoamerykańskie państwo stara się właśnie zastąpić pieniądz tradycyjny elektronicznym odpowiednikiem i poczyniło już pewne kroki w tym zakresie. Dolar tradycyjny z kas nie zniknie jednak tak prędko, ale rząd ekwadorski zrobił pierwsze kroki w stronę jego likwidacji. Specjaliści, jak to zwykle w tak poważnych aspektach bywa, dzielą się na tych którzy uważają to za dobre rozwiązanie, zgodne z postępem oraz na tych, którzy uważają e-pieniądz za totalne uzależnienie od banków. O co dokładnie chodzi?

Na początku sam do końca nie widziałem różnicy, pomiędzy płatnościami elektronicznymi, z których aktualnie niemal każdy może korzystać od e-pieniądza sensu stricte. Od połowy lutego Ekwador umożliwił społeczeństwu korzystanie z e-dolara. Mogą oni już płacić za wybrane usługi i przelewać wirtualną gotówkę między sobą. Następnym krokiem ma być wprowadzenie e-opłat podmiotom publicznym, czyli np. płacenie podatków. Jedną z najbardziej istotnych różnic pomiędzy płatnościami elektronicznymi a e-walutą jest fakt, że ta druga nie wymaga od nas posiadania Internetu, czy konta w banku. W każdym momencie Ekwadorczycy będą mogli doładowywać środki elektroniczne lub wymieniać je na gotówkę tradycyjną.

Nowy system elektronicznego pieniądza był testowany już w grudniu 2014 przez wybrane osoby i wszystko wskazuje na to, że testy przebiegły pomyślnie. Wkrótce e-dolar może zostać pełnoprawnie udostępniony reszcie mieszkańców. Tego typu elektroniczny pieniądz może przynieść Ekwadorowi wiele zalet. Po pierwsze oszczędności. Jeśli e-pieniądz się przyjmie, coraz mniej ludzi będzie korzystać z tradycyjnej gotówki, którą rok rocznie trzeba wymieniać i uzupełniać. Dla Ekwadoru jest to wydatek rzędu 3 milionów dolarów na rok. Sporo.

Jak widać pierwsze kroki na drodze do e-odpowiednika dolara zostały już w Ekwadorze poczynione. Zakładam, że w kolejnych latach pieniądz tradycyjny zostanie wyparty i to nie tylko w tym południowoamerykańskim kraju. Gotówka ulega zniszczeniu, a jej produkcja jest droga. Każdy kraj boryka się z tymi problemami i wydatkami, które e-waluta mogłaby zminimalizować. Oczywiście, nie jest to takie proste jak się wydaje. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie bezpieczeństwa.

Osobiście coraz rzadziej korzystam z tradycyjnej gotówki. Płatności zbliżeniowe są tak wygodne, że aż chce się sięgać po bilon. Czy w przyszłości będziemy płacić tylko plastikowymi prostokątami, a pieniądz jaki znamy dziś wyginie? Zapewne tak, ale będzie to bardzo długi proces.

Więcej na temat e-pieniądza w Ekwadorze Tutaj

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.