Jak odkorkować autostrady?

W okresie letnim i ferii zimowych wielokrotnie słyszymy o tym, że na bramkach na autostradzie ludzie stoją w gigantycznych korkach. Cóż. Jednym z powodów jest z pewnością fakt, że w naszym kraju mamy zbyt mało dróg szybkiego ruchu w stosunku do liczby samochodów. Dlatego  też istotne wydaje się dbanie o to, by minimalizować przestoje na drodze.  Nikt przecież nie lubi stać w korku! 🙂 Jak możemy to zrobić przy pomocy cyfryzacji? 

Jeśli już nasze autostrady muszą być płatne, być może warto zastanowić się nad tym jak wykorzystać nowe technologie, by usprawnić proces płacenia na autostradach. Nikomu w Polsce nie są chyba obce rozwiązania typu toll. Póki co stosowane są one głównie przez transport zorganizowany i ciężarówki. Dlaczego więc nie skorzystać z tego szerzej?

Nie jest to wcale dziwne rozwiązanie. W Australii płaci się w ten sposób za przejazd płatnymi drogami szybkiego ruchu w miastach. Wystarczy doładować konto przelewem, a system pobierze odpowiednią opłatę za każdy przejazd drogą płatną. Czy na naszych autostradach nie możemy zrobić tego w ten sam sposób? Czytanie w trakcie jazdy numerów rejestracyjnych, które są powiązane z kontem założonym przez nas online lub bezpośrednio z kartą płatniczą wydaje się być banalnie proste. Zważywszy na aktualny poziom rozwoju technologicznego ludzkości.

By było to faktycznie ułatwienie, musiałby to być jeden system cyfrowego poboru opłat w całym kraju. Każdy właściciel płatnej autostrady (czy to prywatny, czy publiczny) musiałby korzystać z tego samego systemu, by użytkownik drogi mógł posiadać tylko jedno konto do opłacania swoich podróży. Czy taki monopol jest możliwy?

Co jednak z osobami, które nie są aż tak chętne na tego typu rozwiązania? Są osoby, które nie ufają nowym technologiom, nie posiadają konta bankowego lub po prostu są w Polsce przejazdem, a z dróg płatnych muszą skorzystać. Osobiście uważam, że w okresie przejściowym bramki klasyczne nie mogłyby zniknąć w pełni. Musiałyby zostać punkty, gdzie pobrać opłatę można by było w sposób klasyczny. Można by było również zaproponować mobilne punkty poboru opłat pozwalające na wykupienie  biletu lub pewnego rodzaju jednorazowego zezwolenia na wjazd.

Czy w Polsce tego typu rozwiązania to pieśń przyszłości, czy może bardzo bliska perspektywa? W ostatnim czasie trafiłem na komunikat Ministerstwa Finansów, które ogłosiło iż możliwy termin pojawienia się nowego systemu poboru opłat na odcinkach A2: Konin – Stryków oraz A4: Bielany Wrocławskie – Sośnica to koniec 2021 roku. Jak czytamy w komunikacie Ministerstwo planuje wprowadzić dwa sposoby poboru opłat. Pierwszy z nich to zakup biletu autostradowego przy pomocy aplikacji mobilnych, serwisów online lub w kioskach, na stacjach paliw etc. To rozwiązanie z pewnością będzie przyjazne dla osób, które będą woleli rozliczać swoje przejazdy w sposób tradycyjny. Drugim sposobem będzie opłata oparta na danych geolokalizacyjnych, które przekazywane będą do Systemu Poboru Opłaty Elektronicznej KAS, dokładnie tak jak dzieje się to teraz w przypadku pojazdów ciężkich. Wystarczy posiadać aplikację mobilną.

Sporo podróżuje po Polsce, więc aktualnie tego typu rozwiązanie przydałoby mi się mocno. Bramki to strata czasu i niepotrzebne utrudnienie dla kierowców. Zastanawiam się jednak jak sprawić, by ludzie którzy bardzo rzadko korzystają z autostrad również mieli możliwość w łatwy sposób opłacenia swojego przejazdu. Istnieje tu sporo kwestii, które aktualnie nie są wyjaśnione. Czy system ten będzie karał tych, którzy przejeżdżają przez punkt poboru bez odpowiedniej aplikacji? W Australii kilka razy miałem wątpliwą przyjemność właśnie otrzymać karę (mandat),  za brak systemu toll w samochodzie i nie opłacenia wcześniej jednorazowego przejazdu. Nie chciałem celowo uniknąć opłaty za autostradę, po prostu nie wiedziałem że konieczne jest posiadanie takowego urządzenia pozwalającego na pobieranie opłat. Cóż… Google Maps nie zawsze prowadzi nas tak, jakbyśmy tego chcieli 🙂  Sporym zdziwieniem dla mnie był list od zarządu dróg, w którym widniała informacja, że nie zapłaciłem za wskazany odcinek drogi.

Czy e-opłaty za płatne drogi to dobry pomysł? Myślę że tak! Ma to szanse nieco odkorkować nasze autostrady. Jak bardzo się to uda zależy od tego, czy Polacy zechcą korzystać z ów systemu.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.