Mobilność sieci wzrasta!

Coraz więcej ludzi ma dostęp do Internetu mobilnego. Rynek tabletów i smartfonów stale rośnie. Praktycznie w każdym miejscu i czasie możemy zrobić zakupy, opłacić rachunki, znaleźć prezent, pobawić się i porozmawiać z rodziną, załatwić sprawy administracyjne etc. Wszystko to za cenę abonamentu lub pakietu danych. Czy w tym, mobilnie-internetowym kierunku będzie rozwijać się świat?

Wiele razy zastanawiałem się już, czy coś mnie jeszcze w życiu zaskoczy? Czy będę kiedyś czuł, że nowe technologie mnie wyprzedzają i za nimi nie nadążam? Obserwując moich dziadków i ich reakcje na coraz to nowsze rozwiązania (patrz: brak zainteresowania, zrozumienia i zupełnie inny punkt widzenia), zastanawiam się czy kiedyś taki stan także dopadnie mnie? Wydaje się, że widziałem już wszystko. Miałem okazje żyć praktycznie od momentu rewolucji technologii i nowych rozwiązań w Polsce. Przebrnąłem przez kasety VHS, przez walkmany, odtwarzacze CD,DVD, systemy operacyjne DOS, Windows 95,98….8.1 i już niedługo 10…i teraz trudno mi sobie wyobrazić coś, co mnie zaskoczy.

Dlaczego naszło mnie na wspominki? Trafiłem w ostatnich dniach na ciekawy artykuł. Wiceprezes MCI Management wypowiada się w nim na temat rozwoju Internetu. Stwierdza w nim, z czym w 100% się zgadzam, że dzięki szybkiemu rozwojowi smartfonów i tabletów z Internetu możemy korzystać praktycznie w każdym miejscu. Niemniej jednak, ogólnoświatowa dostępność do Internetu to dopiero początek rewolucji.

Wielokrotnie pisałem już dla Was, że społeczeństwo w mojej ocenie żyje w biegu. Chcemy mieć wszystko „na wczoraj”, nie mamy czasu na stanie w kolejkach, siedzenie w bibliotekach, czy na szukanie miejsca na parkingu. Chcemy wszystko wiedzieć teraz, działać szybko i bez zbędnych stresów. Ma być łatwo i przyjemnie. Gdy jadę w zatłoczonym autobusie, czy tramwaju na uczelnie zawsze widzę osoby, które siedzą z nosem w smartfonie, czy teblecie. Smartfony są w posiadaniu 1,6 mld osób, co daje wynik penetracji 22%. Taki stan rzeczy ma oczywiście swoje plusy i minusy i z pewnością akcje typu „Wyloguj się do życia” również mają racje bytu. Nie każdy musi akceptować rewolucje cyfrową. Ja jestem raczej optymistą w tym zakresie i przy zachowaniu zdrowego rozsądku można na niej wiele skorzystać.

Ceny smartfonów, czyli małych komputerów mieszczących się w dłoni, maleją z roku na rok, więc coraz więcej ludzi może z nich korzystać i się nimi cieszyć. Warto w tym miejscu dodać, że aż 440 mln osób jest już w posiadaniu tabletów. Być może taka liczba nie imponuje, niemniej trzeba pamiętać że masowa sprzedaż tych urządzeń praktycznie zaczęła się w 2010 roku, dzięki firmie Apple. 440 mln w 4 lata? (dla porównania powiem, że na koniec roku 2013 do telewizora dostęp miało około 5,5 mld osób, a do komórki 5,2 mld). Można zobaczyć pewne trendy rozwoju, które potwierdzają wysnutą przeze mnie tezę.

Świat idzie na przód i nie stoi w miejscu. Internet puka do drzwi kolejnych sfer naszego życia. W Polsce mamy niestety, trochę wolniejszy rozwój aniżeli w krajach zachodnich, co widać na każdym kroku niemniej jednak, powoli doganiamy stawkę. Przez Internet robimy już zakupy, płacimy podatki, rachunki, możemy załatwiać część spraw administracyjnych, a także bawić się i komunikować. Wszystko to, za cenę abonamentu lub pakietu internetowego etc.

Wiceprezes MCI Management w artykule przywołuje wyniki przedstawione w raporcie KPCB. Słabnie roczna dynamika wzrostu liczby użytkowników Internetu i nie przekracza już 10%. Czyżby rynek powoli ulegał przesyceniu? Paradoksem jest to, że ta sama firma badawcza sugeruje, że koniec dynamicznego wzrostu rynku internetowego jest jeszcze daleko przed nami. Sugerują oni, że po dekadzie komputerów PC, po erze desktopów przyszedł czas na erę urządzeń mobilnych i mobilnego dostępu do Internetu. Czy  tak będzie? Statystki już teraz wskazują, że ten scenariusz jest prawdopodobny. Sprzedaż tabletów rośnie co roku o około 52%, a dynamika konsumpcji danych w sieci mobilnej wynosi 81%. Szacunki pokazują, że do 2020 roku na świecie będzie ponad 10 miliardów urządzeń mobilnych podpiętych do sieci. Będą to nie tylko smartfony i tablety, ale i czytniki, odtwarzacze, sprzęt AGD… Tak właśnie rozwija się Internet Rzeczy, który jest zagadnieniem arcyciekawym. Coraz więcej danych, to coraz więcej możliwości.

Internet rozwija się cały czas. Już teraz reklamy na stronach internetowych dostosowują się do naszej osoby. Już teraz w sklepach internetowych polecane nam są produkty, które związane są z przeglądanymi przez nas przedmiotami. Czasem to męczy, a czasem jest przydatne. Lubie, gdy ktoś wie czego chce i oferuje mi to czego potrzebuje, tworząc zestawy. Przykładowo, w ostatnim czasie rozglądałem się za kamerą cyfrową. Przeglądając konkretne oferty, tylko na zagranicznych portalach spotkałem się ze zjawiskiem automatycznego budowania zestawów. Przykładowo, kupując kamerę X portal automatycznie proponuje Ci do tego pokrowiec, statyw i ładowarkę po niższej cenie. Kto wie, może w niedługim czasie przeniesie się ten fenomen na ulice? Będziemy chodzić między witrynami sklepowymi, które będą dostosowywać się do naszych potrzeb? Choć na razie nie wiem jak, to jestem przekonany, że Internet i wirtualna rzeczywistość jeszcze nie raz nas zaskoczą.

Cały artykuł znajdziecie Tutaj

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.